17
cze
09

Relacja ze zlotu uwodzicieli P.E.N.I.S. 2009a, Warszawa 12-14 czerwca 2009

Ten tekst jest moją osobistą relacją ze zlotu, dlatego skupiam się na tym co dla mnie było w szczególności ważne. Napisanie pełnej relacji zostawiam dziennikarzom.

Dla mnie najważniejszym wydarzeniem zlotu był wykład Badboy’a i Mariusa. Utwierdziłem mnie on w tym, że wybrałem najlepszą z możliwych kierunków na drodze uwodzenia. Dla tego jednego wykładu warto było pojechać na ten zlot.

Badboy i Marius ich pierwszy wykład o DNA to była totalna miazga. Najszczersze i najprawdziwsze podejście do uwodzenie jakie w życiu widziałem u innego trenera. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to jak bardzo nasze filozofia, metody i podejście do uwodzenia są do siebie podobne. Szczerość, męska energia, screening, seksualny stan, zdecydowana eskalacja dotyku to, jak to określił Badboy, iPhone uwodzenia. To następna generacja.

Zainspirowany tym wykładem podczas pobytu w klubie poprosiłem dwie dziewczyny z grupy, z którą rozmawiałem, aby wskazały mi kobiety w klubie, które przyszły do niego, bo mają ochotę na seks. Wskazały mi je, ale następnie skwitowały, że ja zasługuję na coś lepszego, a nie ma tu takich naprawdę extra. Z normalnego podejścia do grupy kobiet wyszła sytuacja, w której dwie młode kobiety szukały dla mnie innych kobiet po to, abym się się z nimi przespał (sic!). Miałem pełne prowadzenie. Te dwie dziewczyny bardzo podnieciły się nową rolą. To był początek tego co się działo, ale pełną relację z tego wieczoru zostawię na zamknięte forum.

Ciekawym doświadczeniem był również pokaz hipnozy scenicznej. Nie myślałem, że można tak daleko się posunąć w hipnozie. Dochodziło do wręcz nie wyobrażalnych dla mnie na początku rzeczy.

Mehow – bardzo sympatyczny człowiek. Jednak to co zaprezentował on i jego ekipa kompletnie nie wpasowało się w mój styl. Nie mogłem wytrzymać tego mega analitycznego podejścia, co nie zmienia faktu, że jako ludzie robią pozytywne wrażenie.

Dla mnie największym wydarzeniem były dwa wykłady Badboy’a i Mariusa, które całkowicie rozłożyły większość rzeczy prezentowanych na zlocie. Bardzo energetyczne, mocne wykłady, które dosłownie co kilka minut wprawiały ludzi w osłupienie.

W niedzielę o 11.00 miałem swój wykład o „Eskalacji dotyku”. Taka pora wykładu dawała mi gwarancję, że przyjdą na niego osoby wyłącznie zainteresowane. Sala była zapełniona.

Cieszę się, że mogłem podzielić się podczas mojego wykładu tym co pomogło już tak wielu w ich kontaktach z kobietami i wiem, że zostawiłem tę ponad 100-tkę facetów z czymś co zdecydowanie poprawi ich relacje z kobietami. Pod warunkiem, że będą działać.

Jako prelegent jestem bardzo zadowolony ze współpracy z osobami od oprawy technicznej zlotu. Jeszcze raz dziękuję Bachusowi za odpowiednie dostrojenie sprzętu do moich tymczasowo ograniczonych możliwości głosowych, oraz kamerzyście za cenne uwag, na korzyść DVD, które kręcono podczas tego zlotu.

Cennymi momentami zlotu były te wszystkie wymiany myśli, poglądów, niezobowiązujące rozmowy w przerwach między poszczególnymi wykładami.

Jeśli poznaliśmy się na zlocie, czy odświeżyliśmy tam dawną znajomość to pozdrawiam Cię serdecznie. Mam nadzieję, że to wywrze pozytywny wpływ na nas przez co spotkamy się jeszcze lepsi, niż wtedy. Trzymaj się!

Na koniec zostawiam podziękowania dla Merlina, organizatora zlotu P.E.N.I.S. 2009a. Warto było tam być. Do następnego zlotu!

Moja fotorelacja ze zlotu P.E.N.I.S. 2009a.


4 Odpowiedzi do “Relacja ze zlotu uwodzicieli P.E.N.I.S. 2009a, Warszawa 12-14 czerwca 2009”


  1. 1 Tomek
    czerwiec 22, 2009 o 9:14 pm

    Jakie to niesamowite, że takie pokurcze i obdartusy ze zdjęcia stanowią śmietankę światowego półświatka uwodzenia kobiet :) Jest to kolejny dowód, że wygląd to 5%, a reszta to po prostu pewność siebie i dobra gadka. I sukces murowany.

  2. 3 Tomek2 ;p
    lipiec 1, 2009 o 4:00 pm

    Nie wezmą bo … o ile pamiętam nie mówią po polsku ;)


Dodaj komentarz




Tematycznie

Archiwalne

Twitter